Mleko – (prawie) cała prawda

Mleko – (prawie) cała prawda

Są osoby, które z rozrzewnieniem wspominają wakacje na wsi u babci i picie ciepłego mleka prosto od krowy. Na wakacjach w mieście też niegdyś można było napić się świeżego mleka. Takie mleko było sprzedawane w szklanych, litrowych butelkach, zamkniętych kapslem z foli aluminiowej.  Choć kupowało się je w normalnym sklepie spożywczym, rzeczywiście było świeże i niepasteryzowane! Gdy postało dwa dni poza lodówką, kwaśniało, a wtedy mogliśmy cieszyć się wyśmienitym zsiadłym mlekiem. Pili je prawie wszyscy. Ziemniaki ze skwarkami posypane siekanym koperkiem, a do tego szklanka zsiadłego mleka były super (nie tylko na kaca). To co w nim było najważniejsze i dzięki czemu zsiadało się, to flora bakteryjna. Dzisiaj na półkach sklepowych znajdziecie wyłącznie mleko UHT, a o zsiadłym mleku  jako doskonałym probiotyku, niewiele osób wie, a jeszcze mniej je próbowało lub choćby chciało by je spróbować. Jest kompletnie niemodne i zapomniane. Paradoksalnie w stronę konsumentów coraz intensywniej kieruje się takie hasła jak: mikrobiom, mikrobiota, flora bakteryjna, odbudowa flory bakteryjnej,  preparaty z kulturami pożytecznych bakterii, pałeczki kwasu mlekowego, lactobacillus acidophilus, probiotyk, dobre bakterie itd. itp. etc. ... Można kupić również preparaty suplementujące te dobre bakterie: lakcid, acidolac i wiele innych. Jest więc coś na rzeczy z tymi dobrymi bakteriami...

Są też oczywiście i tacy, dla których mleko to obok tranu, jedna z najgorszych traum z dzieciństwa.

Powszechnie przyjęło się jednak uważać mleko za bardzo zdrowy napój, pełen wartości odżywczych i witamin. Właśnie z tego powodu w dzieciństwie większość z nas była karmiona zupą mleczną bądź kaszką manną na mleku. Miało to zapewnić odpowiednią ilość wapnia, tak ważnego dla prawidłowego rozwoju młodych, rosnących kości. To jednak tylko powierzchowna wiedza o mleku.  Ambitnym i dociekliwym proponuję hasła „mleko A1 i mleko A2”, „kazeina A1 i A2” jako  temat na samodzielny „research w necie”.

Informacje ze świata zwierząt.

Mleko matki jest początkowo jedynym, a potem jeszcze długo głównym pokarmem wszystkich ssaków we wczesnym okresie życia. Zawiera ono niezbędne składniki potrzebne maluchom do rozwoju w tym również laktozę. Jednak czy piją one mleko gdy staną się dorosłe? Młode słonie korzystają z pokarmu matki około 24 miesiące gdy tymczasem nietoperze zaledwie kilka tygodni. W naturze, dzikie, dorosłe osobniki nie piją mleka. Samice wytwarzają je tylko przez określony czas w zależności od gatunku. 

Lekcja historii

Już tysiące lat przed naszą erą, po udomowieniu wielu ssaków ich mleko było ważnym elementem diety hodowców i ich rodzin. Świadome rozmnażanie tych udomowionych zwierząt, doprowadziło do wyselekcjonowania rozmaitych ras charakteryzujących się pożądanymi cechami. Szczególnie w  chłodniejszym i bardziej zmiennym klimacie północnoeuropejskim, mleko dostarczało człowiekowi substancji odżywczych w miesiącach zimowych, kiedy dostęp do świeżej żywności był utrudniony.  Tak, na przestrzeni tysięcy lat, ludzie stymulując układ pokarmowy mlekiem od zwierząt hodowlanych przedłużali okres intensywnego wydzielania enzymu laktazy, a posiadający zdolność trawienia mleka mieli znacznie większe szanse przeżycia w trudnych warunkach klimatycznych i przekazania swoich genów następnym pokoleniom. Ta tendencja doprowadziła z czasem do utrwalenia mutacji genu kodującego laktazę co sprawiło, że u przedstawicieli pewnych grup etnicznych trawienie mleka (laktozy) przebiega z łatwością również w dorosłym życiu (mutacja tego genu zapobiega zanikowi produkcji enzymu laktazy). Szacuje się, że w Szwecji zaledwie ok 2% rdzennej ludności ma problemy z trawieniem mleka (laktozy) gdy tymczasem w Polsce jest to około 25%.

Hasło do samodzielnych poszukiwań informacji: nietolerancja laktozy u różnych grup etnicznych.

Wartości odżywcze

Białka, cukry, tłuszcze, witaminy i sole mineralne – te wszystkie potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu składniki odżywcze można znaleźć w mleku wszystkich ssaków. Jednak ich proporcje są dopasowane do potrzeb poszczególnego gatunku. Inne zapotrzebowanie na nie będzie miał człowiek a inne młode cielę. Skład mleka krowiego różni się od tego produkowanego w piersiach kobiet zwłaszcza proporcjami niektórych składników. Jego litr zaspokaja ok 24% naszego dziennego zapotrzebowania na białko oraz pełną dawkę wapnia, które wchłania się łatwiej dzięki zawartej w nim kazeinie. Jest również źródłem witamin A, D i E oraz wartościowych tłuszczy. Zawiera również wiele enzymów trawiennych w tym i laktazę! Tak czy inaczej jest to fenomenalny produkt. Powstaje w gruczołach mlecznych ssaków  i choć jego głównym składnikiem (87% mleko krowie i ludzkie) jest woda to te pozostałe 13% czyni cuda. Powie wam to każdy rodzic!

Tabela 1. Porównanie zawartości niektórych składników mleka ludzkiego i krowiego.

Składnik Mleko ludzkie Mleko krowie Jednostka
woda 87 87 %
Białka kazeinowe łącznie 7 26,4 g/L
Kazeina β 4,7 9,6 g/L
Kazeina κ 1,4 3,4 g/L
Kazeina αS1 0,9 10,6 g/L
Kazeina αS2 brak 2,8 g/L
Białka serwatkowe 7,28 5,24 g/L
Laktoglobulina β brak 3,1 g/L
Laktoalbumina α 3 0,9 g/L
Albuminy surowicy 0,5 0,3 g/L
tłuszcze 4,54 3,8 g/100ml
Laktoza 7000 4500 mg/100ml
Witamina A 0,061 0,028 mg/100ml
Witamina D 0,0001 0,0001 mg/100ml
Witamina C 4,5 1,5 mg/100ml
Składniki mineralne 28,1 120,4 mg/100ml

Źródło: „Białka mleka ludzkiego zaangażowane w procesy immunologiczne”Jolanta Lis, Magdalena Orczyk-Pawiłowicz, Iwona Kątnik-Prastowska. Katedra i Zakład Chemii i Immunochemii, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu.

 

Alergia na mleko a nietolerancja laktozy

Mleko to nie tylko białko i tłuszcze. Zawiera ono w swoim składzie także cukry. Ostatnio zaczyna się coraz głośniej mówić, że wiele dolegliwości nie tylko gastrycznych (zespół jelita drażliwego itp.) ale i ogólnych z depresją włącznie, może mieć źródło w nietolerancji laktozy czyli cukru mlekowego. Warto mieć świadomość tego, że oprócz uczulenia na białko mleka, można również nie tolerować cukru zwartego w mleku – laktozy, przy czym oba problemy mogą występować jednocześnie i całkiem od siebie niezależnie. Naszą uwagę powinny zwrócić dolegliwości występujące regularnie po wypiciu np. kawy z mlekiem czy zjedzeniu pizzy (sic!). Jeśli chcesz możesz łatwo, samodzielnie sprawdzić swój poziom tolerancji laktozy przeprowadzając prosty test obciążeniowy. Zdecydowanie jednak, w celu rozwiania wszelkich wątpliwości, polecamy wykonanie profesjonalnego badania laboratoryjnego na nietolerancję laktozy. Laktoza jest substancją bardzo szeroko i chętnie stosowaną w gastronomii i przemyśle spożywczym – doprawdy nie sposób jej uniknąć. Jeżeli po wypiciu np. białej kawy dokuczają nam regularnie nieprzyjemne dolegliwości żołądkowe i/lub ogólny dyskomfort to może być to nietolerancja laktozy. Intensywność i rodzaj objawów zależą od stopnia  niedoboru enzymu (laktazy}. Uśredniając statystyki  około 25% Polaków ma problemy z trawieniem laktozy. Nietolerancja laktozy jest przy tym bardzo rzadko rozpoznawana przez lekarzy. Jednak pamiętajcie, nietolerancja laktozy to nie choroba, a raczej problem wynikający z rozpowszechnienia laktozy (cukru mlekowego) w różnych recepturach stosowanych w produkcji żywności czy przyrządzaniu potraw. Jeśli całkowicie wyeliminujemy laktozę z naszej diety (a nie jest ona w niej niezbędna) to zapomnimy o problemie. Gdy w tym miejscu stwierdzisz, że „to mnie nie dotyczy, przecież ja nie piję mleka” - będzie to oznaczać, że żeby sobie pomóc musisz  lepiej poznać temat nietolerancji laktozy.  Wyeliminowanie laktozy z diety nie jest jednak łatwe - jeżeli w ogóle możliwe, prowadząc normalne miejskie życie. Tu wkracza LactoJoy. Nie jest  on niczym innym jak wysoce skoncentrowanym suplementem laktazy - enzymu trawiącego cukier mlekowy. Nie ma różnicy chemicznej między  LactoJoy’em a naturalnym enzymem laktazą.  Uzupełnianie jej poziomu przed każdym posiłkiem zawierającym laktozę, pomoże nam pozbyć się uciążliwych dolegliwości.

Inaczej rzecz się ma w przypadku uczulenia na białko mleka krowiego. O ile osoby nie tolerujące laktozy spokojnie mogą jeść sery czy inne produkty, w których cukier mlekowy (laktoza) uległ już rozłożeniu w procesach dojrzewania (dzięki pewnym bakteriom), alergicy muszą przestrzegać restrykcyjnej diety, która wyeliminuje z ich jadłospisu wszelkie produkty mleczne. W skrajnych wypadkach, jeżeli uczulenie jest silne, muszą uważać nawet ze spożywaniem wołowiny.

Główna różnica między nietolerancją laktozy a uczuleniem na białko mleka krowiego, polega na tym, że w pierwszym przypadku, problemy dotyczą jedynie układu pokarmowego, a w drugim jest to reakcja ogólnoustrojowa, do walki z alergenem zostaje zaangażowany układ immunologiczny – tak samo jak w przypadku każdej innej alergii. Zdecydowanie łatwiej jest uporać się z nietolerancją laktozy – nie wymusza ona  restrykcyjnej diety – w razie problemów, zawsze można wspomóc swój organizm odpowiednim suplementem.

Kategorie
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl